Social Icons

sobota, 13 czerwca 2015

Dlaczego socjalizm i etatyzm nie działają

Z historii wiemy że socjalizm pomimo pięknych haseł o równości, sprawiedliwości społecznej i równych szansach w praktyce nie przyniósł upragnionego dobrobytu i bezklasowego społeczeństwa. Przeciwnie, socjalizm zawsze niósł za sobą biedę i problemy społeczne. Głód i nędza w ZSRR, zwłaszcza w okresie stalinowskim to najbardziej skrajny przykład, ale nie jedyny. I tak np. RFN musiała przekazać ponad bilion euro (przeliczenie na dzisiejszy kurs) pomocy dla NRD na ratowanie ich gospodarki. Współczesne państwa socjalistyczne również "klepią biedę" jak np. Korea Północna, Bangladesz, Kuba, Wietnam, Kambodża. Także wiele państw afrykańskich zaliczyło nieudany eksperyment z socjalizmem jak np. Tanzania, Etiopia, Mali czy Gwinea.
Do tego wszystkiego również łagodniejsza forma socjalizmu, a więc etatyzm i socjaldemokracja także nie przynoszą satysfakcjonujących wyników, co widać chociażby na przykładzie współczesnej Hiszpanii, Grecji, czy Portugalii, a także w mniejszych lub większym stopniu wielu innych krajów, nie wykluczając także Polski.

A tak patrząc z drugiej strony barykady, dla przykładu Singapur dzięki kapitalistycznej gospodarce w ciągu 50 lat z małej brytyjskiej kolonii stał się prawdziwą potęgą gospodarczą, PKB na mieszkańca zwiększył się osiemdziesięciokrotnie, a 17% mieszkańców jest dziś milionerami (pod względem tego czynnika prześcignęli nawet Katar). Podobny "cud gospodarczy" przeszły także inne "tygrysy azjatyckie" jak Hong Kong czy Tajwan. Innym przykładem dorobienia się małego kraju na wolnorynkowej gospodarce stanowią również np. Szwajcaria, Liechtenstein, Nowa Zelandia czy Chile.

Ale właściwie dlaczego tak się dzieje? Dlaczego socjalistyczne rozwiązania nie działają? O tym w dzisiejszym poście.











Kwestia własności prywatnej

Socjalizm neguje prawo do własności prywatnej środków produkcji, a to oznacza że właściwie wszystko poza tzw. mieniem osobistym jest "dobrem publicznym". Tyle że dobro wspólne jest dobrem niczyim (bo nikt nie ma pełnego prawa do jego korzystania). A w praktyce zawsze dobro "niczyje" oznaczało że należy ono do władzy, ponieważ to ludzie rządzący decydują wówczas w jaki sposób przebiega alokacja zasobów. Z tego względu w państwie socjalistycznym człowiek jest bardzo mocno uzależniony od władzy i praktycznie nie ma prawa do posiadania majątku, co jest przyczyną biedy. 

W etatyzmie człowiek ma prawo do własności, jednak jest ono wyraźnie ograniczone, np. ma prawo do posiadania nieruchomości, ale musi zapłacić od niej podatek, ma prawo do ziemi ale bez zgody urzędu nie może np. wyciąć drzewa na własnej posesji, może prowadzić działalność gospodarczą, ale na warunkach podyktowanych przez regulacje prawne. Im więcej regulacji, tym wolniej rozwija się gospodarka i tym więcej negatywnych skutków ubocznych jak np. korupcja czy bezrobocie. Prywatne przedsiębiorstwo w odróżnieniu od państwowego posiada konkretnego właściciela, od którego skuteczności działania zależy jego zysk. Z tego względu ma ekonomiczną motywację do tego żeby w jak największym stopniu zaspakajać potrzeby konsumentów, bo od tego głownie zależy jego zysk. Dlatego też konkurujące ze sobą prywatne przedsiębiorstwa oferują zdecydowanie wyższej jakości i niższej ceny dobra i usługi niż zrobiłby to państwowy monopolista.

Prawo popytu i podaży


Powyższy wykres przedstawia krzywą popytu i podaży. Popyt i podaż na dane dobro czy usługę dążąc do równowagi ustanawiają cenę równowagi rynkowej. Takie zjawisko występuje niezależnie od systemu politycznego i gospodarczego, ponieważ wynika wprost z ludzkiej natury. Wolny rynek pozwala temu zjawisku działać, co zapewnia najbardziej racjonalną alokację zasobów i stabilność gospodarki. Tymczasem kiedy państwo decyduje się na interwencję zostaje zaburzona równowaga rynkowa.

Częstą praktyką w socjalizmie jest ustanawianie cen ustawowych, a więc państwo ustanawia np. maksymalne ceny produktów. Jeśli cena danego dobra zostaje ustanowiona poniżej ceny równowagi rynkowej powoduje to powstanie tzw. nadpopytu a więc puste pułki w sklepach i niekończące się kolejki po towary których jest coraz mniej (producentom nie opłaca się im produkować). Taka sytuacja występowała w PRL-u, czy obecnie w Wenezueli.

Innym przykładem jest ustawowa płaca minimalna, która jeśli zostaje ustalona powyżej płacy rynkowej (czyli rynkowej ceny za pracę) powoduje nadpodaż siły roboczej, czyli krótko mówiąc bezrobocie. W dodatku klin podatkowy sprawia, że nawet niewygórowana płaca minimalna powoduje wzrost bezrobocia, np. w Polsce płaca minimalna wynosi 1750 zł brutto, jednak jej koszt dla pracodawcy wynosi już 2112,95 zł, a pracownik dostaje z tego "do ręki" 1286,16 zł i jeszcze musi się liczyć z zapłatą podatków pośrednich jak VAT czy podatek akcyzowy.

Przykładem zaburzenia krzywej popytu i podaży jest również ustanowienie przez bank centralny stóp procentowych poniżej tzw. realnych stóp procentowych. A więc obniżka stopy procentowej jest decyzją czysto administracyjną, a nie następuje na skutek zmniejszenia preferencji czasowej (czyli sytuacji w której ludzi są skłonni do większych oszczędności) co prowadzi do ekspansji kredytowej przy niskim poziomie oszczędności co skutkuje wystąpieniem cyklu koniunkturalnego, czyli kryzysu gospodarczego następującego po poprzedzającym go okresie boomu.

Do rozwoju potrzebne są inwestycje 

Socjalizm zawsze staje na bakier ze światem biznesu gloryfikując "normalną" pracę (zwłaszcza fizyczną). Tymczasem żeby gospodarka szła do przodu poza pracą ważne są także inwestycje. Do tego potrzeba działalności gospodarczej, działalności bankowej, czy działania rynków finansowych (w tym kapitałowych). Tego typu działań brakuje w socjalizmie, z kolei w etatyzmie są do pewnego stopnia tłamszone np. poprzez podatki czy regulacje. Tymczasem to przedsiębiorcy tworzą miejsca pracy oraz zaspakajają potrzeby konsumentów, wprowadzając na rynek nowe produkty i usługi. Z kolei inwestorzy (np. giełdowi) pobudzają gospodarkę poprzez przenoszenie kapitału z sektorów mniej efektywnych do bardziej efektywnych. W ramach gospodarki wolnorynkowej zarobki zależą od stopnia podjętego ryzyka. Działalność gospodarcza jak i inwestowanie potrafią przynosić większe zyski aniżeli praca na etacie, ponieważ właśnie wiążą się z większym ryzykiem. Jest to zachęta do dobrych inwestycji. Rynek reguluje się sam wypierając błędne posunięcia gospodarcze na skutek tych pozytywnych.

Koszty utrzymanie państwa

Państwo utrzymuje się z podatków obywateli. Pracownik administracji publicznej (urzędnik) nie bierze udziału w procesie produkcji ani inwestycji, jego rolą jest sprawowanie swego rodzaju nadzoru nad obywatelami i ich przestrzeganiem prawa. Logicznym jest zatem, że administracja publiczna powinna być możliwie jak najmniejsza w przeciwnym razie zaczyna generować duże koszty. Prawo z kolei powinno być jak najprostsze i najbardziej zrozumiałe aby nie hamować ludzkiej aktywności. Z tego względu przerost administracji publicznej oraz nadmiar regulacji i biurokracja potrafi być zabójcza dla rozwoju gospodarczego kraju.

Mocny pieniądz to stabilna gospodarka

Pieniądz jest niezwykle istotnym dobrem w gospodarce. To właśnie niewłaściwa polityka monetarna prowadzi do wielkich kryzysów gospodarczych. Podczas gdy w gospodarce występują naturalne fluktuacje (raz lepiej stoi jedna branża, raz inna, w zależności od preferencji konsumentów) kryzys w całej gospodarce może nastąpić właśnie poprzez złą politykę monetarną, ponieważ pieniądz uczestniczy w niemal każdym procesie wymiany rynkowej. Szkodliwa jest przede wszystkim ekspansja monetarna i kredytowa, prowadząca do inflacji oraz nadmiaru nierentownych inwestycji. Najbardziej stabilnym pieniądzem jest pieniądz oparty na parytecie złota, ponieważ to właśnie złoto (ewentualnie inny kruszec jak np. srebro) było pieniądzem wyłonionym na skutek procesów rynkowych. Śledząc historię pieniądza możemy się dowiedzieć że pieniądz był potrzebny do uskutecznienia wymiany handlowej. Barter, a więc wymiana towar za towar był zbyt niepraktyczny, potrzebne było wprowadzenie towaru, który będzie stanowił uniwersalny środek wymiany. W tej roli najczęściej i najlepiej występowało złoto. Aby ułatwić wymianę powstał pieniądz papierowy, który początkowy był niczym innym jak kwitem na daną ilość złota. Więcej na ten temat można poczytać w książce Murraya Rothbarda  pt. "Złoto, banki ludzie - krótka historia pieniądza".

Jednak nawet jeśli pieniądz nie jest oparty na złocie, restrykcyjna polityka monetarna potrafi być bardzo korzystna dla gospodarki. I tak np. po II Wojnie Światowej gdy w wielu państwach popularne były idee keynesizmu panowała wysoka inflacja skutkując następnie recesją (chociażby USA i Wielka Brytania) kraje które postawiły na bardziej twardą politykę monetarną  (Niemcy Zachodnie, Szwajcaria, Francja, Włochy, Japonia) osiągnęły znacznie lepsze wyniki gospodarcze. 

6 komentarzy:

  1. A propos Singapuru i wolności, taki "drobiazg": zakazy są tam wszędzie. Nie możesz rzuć gumy na ulicy, ani śmiecić, ani jeść śmierdzących owoców (które w Azji są powszechne). A jeśli naruszysz zakaz to kara publicznej chłosty jest normą. Może gospodarka jest super, ale prawa człowieka... cóż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, pod względem obyczajowym panuje tam mocny zamordyzm. Za handel narkotykami, czy nawet ich posiadanie powyżej określonej ilości można dostać karę śmierci. No ale z rozwiązań gospodarczych można się od nich wiele nauczyć.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Od kiedy to rzucie gumy czy jedzenie śmierdzących owoców jest wyznacznikiem praw człowieka? wtf?

      Usuń
  2. Przykład Singapuru jest bardzo ciekawy, bo poza bardzo dużą wolnością gospodarczą, tak zwany etatyzm(ten zły i demoniczny) zajmuje całkiem sporą część gospodarki. Podobnie jak chociażby w Norwegii. A oba państwa jakoś na nędzę nie narzekają. Czasem wysoki udział państwa jest mniej optymalny, czasem bardziej. Wiara w cokolwiek jak w dogmat jest po prostu głupotą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można też na to spojrzeć w ten sposób: "Z pustego i Salomon nie naleje". Przy niskich podatkach i małej biurokracji mamy na tyle silną gospodarkę, że państwo ma z czego wydawać. W Singapurze pod względem podatków, biurokracji i prowadzenia biznesu jest tam bajka, ale jednocześnie państwo wydaje dużo na edukację, budowę mieszkań itp.

      Usuń