Social Icons

niedziela, 4 października 2015

Huśtawka emocjonalna

Huśtawka emocjonalna to jedna z technik wpływu społecznego. Jej mechanizm polega na wprowadzeniu osoby w stan lęku, następnie po nieoczekiwanym i nagłym wycofaniu bodźca wywołującego daną emocję, następuje ulga, której towarzyszy stan bezrefleksyjności. Owa sekwencja emocji sprzyja zwiększonej uległości wobec próśb, bądź sugestii kierowanych do osoby poddanej technice. Mechanizm działania huśtawki emocjonalnej został po raz pierwszy opisany przez polskich psychologów, Dariusza Dolińskiego i Ryszarda Nawrata w 1998 roku



Dobry i zły glina

Dobry i zły policjant to częsty motyw znany z filmów i literatury. Polega on na niczym innym jak na wykorzystaniu mechanizmu huśtawki emocjonalnej. Początkowo przesłuchiwanie przebiega w drastyczny sposób, podejrzany odmawia składania zeznań, jest traktowany w brutalny sposób - krzyczy się na niego, poniża i grozi surowymi konsekwencjami w razie odmowy współpracy. Następnie miejsce „złego policjanta” zajmuje „dobry”, który odnosi się do podejrzanego z należytym szacunkiem. Oferuje mu na przykład papierosa czy kawę. Zazwyczaj podejrzany w zaskakujący sposób zmienia swoje nastawienie, zaczyna współpracować i zeznawać, często pogrążając siebie oraz swoich wspólników. Na podstawie strategii stosowanej przez policjantów, badacze zauważyli, że to właśnie wprowadzenie emocji lęku i jej nieoczekiwane wycofanie powoduje zwiększoną uległość wobec próśb i sugestii. Przeprowadzono serię badań potwierdzających tę hipotezę. Okazało się, iż ten specyficzny stan po wprowadzeniu bodźca (lęk) i nagłym, nieoczekiwanym jego wycofaniu (ulga) związany jest ze stanem bezrefleksyjności, który ostatecznie prowadzi do uległości.

Badania na temat stanu bezrefleksyjności

Mechanizm działania huśtawki emocjonalnej związany jest ze stanem bezrefleksyjności i deficytem zasobów poznawczych. Osoby poddane działaniu owego mechanizmu, są skłonne  do myślenia o tym, co mogłoby się zdarzyć, chociaż się nie zdarzyło i wyobrażania sobie alternatywnych scenariuszy. Koncentracja na przeszłości oraz zaangażowanie w myślenie kontrfaktyczne powodują , iż jednostce brakuje wolnych zasobów poznawczych do efektywnego poradzenia sobie z aktualnym zadaniem. Natomiast deficyt zasobów poznawczych objawia się automatyczną i bezrefleksyjną odpowiedzią na bodźce docierające z zewnątrz ( w tym przypadku prośby i sugestie).

Badanie, mające na celu potwierdzenie istnienia stanu bezrefleksyjności podczas spełniania próśb przeprowadzono we Wrocławiu w 2002 roku. Polegało ono na tym, że udający niewidomą osobę student (czarne okulary, biała laska), z zaskoczenia zaczepiał ludzi wychodzących z pomieszczenia za ramię, jednocześnie wzbudzając w nich strach. W pierwszej grupie eksperymentalnej zwracał się do ludzi mówiąc „przepraszam”, natomiast w drugiej grupie pytał, ile czasu zostało do konkretnej godziny. Badacze wyszli z założenia, że obliczenie czasu będzie wymagało aktywności poznawczej i doprowadzi do stanu refleksyjności. Grupa kontrolna nie spotykała na swojej drodze „niewidomego” studenta. Każdą z osób, biorącą nieświadomie udział w badaniu, proszono o wypełnienie 5 minutowej ankiety. Zgodnie z przewidywaniami technika była skuteczna tylko w grupie ze słowem „przepraszam" (53%), jednak w pozostałych grupach prośbie uległo tylko 30% osób badanych. Owe badanie potwierdziło, iż to stan bezrefleksyjności jest przyczyną zwiększonej uległości wobec próśb i sugestii, kierowanych do osób poddanych technice huśtawki emocjonalnej.

Innym badaniem był eksperyment przeprowadzony przez Dariusza Dolińskiego i Ryszarda Nawrata w 1998 roku polegający na badaniu kierowców, którzy parkowali w niedozwolonym miejscu. W pierwszej grupie eksperymentalnej badacze zostawiali za wycieraczką samochodów ulotki, które przypominały mandat policyjny (wprowadzenie bodźca wywołującego lęk). W momencie gdy badany wracał do samochodu i zabierał rzekomy „mandat” do ręki, dochodził do wniosku, iż jest to tylko reklama produktu na porost włosów (wycofanie negatywnego bodźca - ulga). W drugiej grupie eksperymentalnej te same ulotki przyklejano do drzwi (policjanci nigdy nie dostarczają w ten sposób mandatów, dlatego kierowcy nie mieli poczucia lęku). Natomiast w grupie kontrolnej nie dawano żadnych kartek. Przed odjazdem każdego z badanych, eksperymentator wcielający się w rolę studenta zwracał się z prośbą o wypełnienie ankiety dotyczącej usprawnienia komunikacji w mieście (uzupełnienie miało zająć 15 minut). W pierwszej grupie prośbie uległo 68% osób badanych. Dla porównania w grupie z ulotką umieszczoną na klamce od drzwi było to 40%. W grupie kontrolnej jedynie 36%.

1 komentarz:

  1. Ciekawy post :) Motyw dobrego i złego gliny znam. To prawda, że często można zobaczyć go w sensacyjnych filmach i serialach.
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń