Social Icons

środa, 23 grudnia 2015

Dlaczego tylko wolny rynek jest w stanie zapewnić godne płace?

Wyobraź sobie taki produkt:
Jego ilość na rynku rośnie w dość wolnym tempie, natomiast jego jakość ciągle się poprawia. Istnieje również na niego duży popyt, który ciągle rośnie. Jak kształtowałyby się ceny takiego towaru? Nie trzeba być ekonomistą żeby stwierdzić że ciągle by rosły. Taki produkt istnieje, jest nim.... ludzka praca.


Podaż siły roboczej rośnie stosunkowo wolno, bo przecież ludzi nie przybywa w nie wiadomo jakim tempie. Wraz z rozwojem gospodarczym wzrasta krańcowa produktywność pracy, a popyt na pracę jest duży, ponieważ jest ona najrzadszym i najcenniejszym z zasobów. Jest tak dlatego, że po pierwsze praca jest jedynym z zasobów koniecznych przy każdym etapie produkcji a po drugie cechą kapitału ludzkiego jest wyłączność, czyli nie można go podzielić tak jak jest z kapitałem rzeczowym, czy finansowym. Człowiek wykonujący pracę w danej firmie nie może jej wykonywać w tym samym czasie w innej firmie, a swojej wiedzy czy umiejętności nie może podzielić na kilka równoczesnych działań. Dlatego też płaca (czyli cena pracy) w gospodarce rynkowej ciągle rośnie. Ze względu na duży popyt na pracę, nie ma również większego problemu z bezrobociem. Ciągła produkcja, wzrost podaży dóbr, powoduje spadek ich cen na rynku, co również zwiększa płace realne. Tak właśnie było przez większość epoki kapitalizmu i rewolucji przemysłowej, kiedy z jednej strony płace rosły, a z drugiej ceny spadały, więc płace realne rosły dosyć szybko.

Niestety kiedy państwo zaczyna w ten proces ingerować, rodzą się problemy. Możemy sobie wyobrazić co by było gdyby w cenę wspomnianego wyżej produktu wliczony był wysoki podatek, np. 40%, wówczas popyt nie niego by spadł, więc cena już byłaby niższa (to odpowiednik klina podatkowego, wysokiego opodatkowania pracy). Do tego konsumenci tego produktu są objęci ścisłymi regulacjami, mniej konsumentów, znowu popyt mniejszy i produkt robi się tańszy (to odpowiednik regulacji państwowych dla pracodawców). Cena produktu już mocno spadła, a tu jeszcze trafia się ustawowa cena minimalna, nie można obniżyć ceny produktu, nawet jeśli nie schodzi, część towarów więc zalega półki w sklepie (to kolejno odpowiedniki płacy minimalnej i bezrobocia). Podsumowując interwencja państwa w gospodarkę obniża płace oraz tworzy bezrobocie. Płace realne zostają dodatkowe obniżone przez opodatkowanie pracowników oraz zwiększanie podaży pieniądza przez bank centralny, co skutkuje wzrostem cen na rynku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz