Social Icons

niedziela, 21 lutego 2016

Jak rozpoznać psychopatę?

Psychopatia (inaczej osobowość dyssocjalna, osobowość antyspołeczna) to wyjątkowo groźne zaburzenie osobowości. Psychopaci chociaż nie są osobami chorymi psychicznie (są w pełni poczytalni i świadomi swoich czynów) przez swój brak zdolności do empatii, wyrzutów sumienia i głębszych uczuć stanowią poważne zagrożenie dla społeczeństwa. Wielu z nich jest przestępcami: złodziejami, gwałcicielami, gangsterami, sprawcami napadów i rozbojów, a nawet mordercami, w tym seryjnymi. Jednak wbrew powszechnej opinii, większość z nich nie zabija, a niektórzy nawet nie wkraczają w ogóle na drogę przestępstwa, zostają prawnikami, biznesmenami, politykami, wyjątkowo bezwzględnymi i bezdusznymi w swoim działaniu. Często również dokonują przestępstw "w białych rękawiczkach", np. malwersacji finansowych, wyłudzeń i rozmaitych oszustw. Stanowią około 2-3% społeczeństwa. Z pozoru może wydawać się to niewiele, jednak biorąc pod uwagę że na 100 osób przypada około 2-3 psychopatów, statystycznie prawie każdy człowiek w życiu spotka chociaż jednego psychopatę, chociaż może o tym nawet nie wiedzieć.


Przyczyny psychopatii nie są jednoznacznie znane, jednak najprawdopodobniej jest to zaburzenie uwarunkowane genetycznie. Pewnym mitem jest to, że psychopatą zostaje się na skutek traumatycznego dzieciństwa. Owszem przeżycia z dzieciństwa mają ogromny wpływ na psychikę dorastającego człowieka, np. przestępcy seksualni to często osoby molestowane w dzieciństwie, a ludzie wyjątkowo agresywni doświadczali jako dzieci przemocy. Jednak akurat psychopaci wywodzą się także z całkowicie normalnych i stabilnych rodzin, ku rozpaczy rodziców, którzy zastanawiają się "gdzie popełnili błąd". Tymczasem błędu nie było, psychopaci się po prostu rodzą, a nie stają się nimi na skutek błędów w wychowaniu. Dzieciństwo może mieć jedynie wpływ na kształtowanie się postępowania psychopaty w swoim życiu. Np. psychopata wychowywany w stabilnej rodzinie może wyrosnąć na nieuczciwego prawnika lub biznesmena, a psychopata doświadczający przemocy w dzieciństwie może stać się w wieku dorosłym brutalnym mordercą lub gwałcicielem. Czasami rozróżnia się również psychopatię, której przyczyna leży w genetyce od socjopatii, bardzo zbliżonego do psychopatii zaburzenia, którego przyczyny upatruje się w czynnikach środowiskowych.

Jedną z najbardziej znanych hiopotez co do przyczyn osobowości psychopatycznej jest uszkodzenie układu limbicznego mózgu. A konkretnie uszkodzeniu ulega połączenie ciała migdałowatego z korą przedczołową (połączenie to, to tzw. pęczek haczykowaty). Ponieważ ciało migdałowate uruchamia niemal wszystkie ważne emocje, tłumaczy to dlaczego psychopaci nie odczuwają np. empatii, strachu, wyrzutów sumienia, a ich uczucia są wyjątkowo płytkie.

Ciekawą teorię przedstawiają również socjobiolodzy i psychologowie ewolucyjni (jak np. Linda Mealey). Według nich psychopaci realizują wyjątkowo agresywną strategię ewolucyjną, niczym drapieżnicy wykorzystują innych ludzi do swoich celów, maksymalizując własne zyski, często również posiadają liczne potomstwo, jednak nie dbają o swoje dzieci (wnoszą więc w swoje "sukcesy reprodukcyjne" wyjątkowo małe koszty). Większość ludzi dba o swoje dzieci (które są kopiami ich genów), a z obcymi ludźmi woli współpracować zamiast szukać wrogów. Takie strategie z punktu widzenia ewolucji są zdecydowanie skuteczniejsze dla przetrwania gatunku ludzkiego, aniżeli strategie psychopatów, którzy narażają siebie i innych na niebezpieczeństwo. Jednak strategie ewolucyjne psychopatów są na tyle silne, że ewolucja całkowicie ich nie wyplewiła. Agresywna strategia psychopatów robi się tym mniej opłacalna (w kategoriach przetrwania gatunku) im psychopatów jest więcej, dlatego zawsze stanowią oni jedynie margines społeczności, około 2-3% całego społeczeństwa. Taką teorię nazywa się doborem frekwencyjnym.

Na obecny stan wiedzy psychologicznej i medycznej psychopatia pozostaje zaburzeniem nieuleczalnym, żadna z dotychczasowych prób terapii, ani psychoterapii ani farmakoterapii nie przyniosła widocznych efektów.


Skala obserwacyjna skłonności psychopatycznych

Robert D. Hare, kanadyjski ekspert od psychologii kryminalistycznej, od wielu lat badający kwestię psychopatii opracował specjalne narzędzie badawcze zwane Skalą obserwacyjną skłonności psychopatycznych. Opisał je w swojej książce pt. "Psychopaci są wśród nas". Pozwala ono na rozpoznanie osobowości psychopatycznej. Skala zawiera dokładny opis cech, charakterystycznych dla psychopaty. Oczywiście żeby jednoznacznie zdiagnozować potencjalnego psychopatę, badania powinna przeprowadzić osoba z dużym doświadczeniem, aby nie dokonać nadinterpretacji. Część z wymienionych w skali cech charakteru występuje również u nie-psychopatów. Prawdziwy psychopata powinien mieć zdecydowaną większość, a wręcz wszystkie z wymienionych cech.

Symptomy psychopatii wymienione na skali dzielą się na dwie kategorie: emocjonalne-interpersonalne oraz odchylenia społeczne.

Symptomy emocjonalne-interpersonalne: 

1. Łatwość wysławiania się i powierzchowny urok
Psychopaci są urodzonymi mówcami, bywają dowcipni i elokwentni. Potrafią zafascynować rozmówcę niesamowitymi historiami, opowiadanymi w bardzo wiarygodny sposób. Są zdolni do błyskawicznej, inteligentnej riposty. Nie czują strachu przed wykryciem kłamstwa ani stresu, więc potrafią kłamać w żywe oczy. Często próbują wywołać wrażenie, że znają się na socjologii, psychiatrii, medycynie, psychologii, filozofii, literaturze, sztuce lub prawie.

2. Egocentryzm i przesadne poczucie własnej wartości
Psychopaci charakteryzują się narcystycznym, grubo przesadzonym poczuciem własnej wartości oraz zdumiewającym egocentryzmem i postawą roszczeniową. Postrzegają siebie jako centrum wszechświata, istoty wyższe, którym wolno żyć zgodnie z własnymi regułami. Uwielbiają poczucie władzy i sprawowanie kontroli.  Nie potrafią uwierzyć, że inni mają zasadne poglądy odmienne od ich własnych. Niekiedy jednak, taka przesadna pewność siebie i egocentryzm bywają zgubne. Np. często zwalniają swoich adwokatów w procesach karnych, twierdząc że lepiej obronią się sami, z katastrofalnym skutkiem. Psychopaci rzadko odczuwają zakłopotanie z powodu swoich prawnych, finansowych lub osobistych problemów. Uważają je za tymczasowe komplikacje, wywołane brakiem szczęścia, nielojalnością przyjaciół lub niesprawiedliwym i nieudolnym systemem. "Wszyscy winni tylko nie ja" tak można by scharakteryzować postawę psychopaty jednym zdaniem. Często snują również nierealne plany, np. odsiadując wyrok w więzieniu, planują robienie zawrotnej kariery w dziedzinach, na których znają się słabo zaraz po wyjściu na wolność, a jeszcze lepiej na skutek rychłego zwolnienia warunkowego.

3. Brak wyrzutów sumienia lub poczucia winy
Psychopaci wykazują szokującą obojętność wobec destrukcyjnego wpływu, jaki ich działania wywierają na innych ludzi. Mówią o tym nieraz zupełnie otwarcie, nie poczuwają się do winy, nie żałują wywołanego przez siebie bólu i zniszczeń i nie widzą powodu, dla którego mieliby się tym wszystkim przejmować. Racjonalizują swoje nawet najbardziej nikczemne czyny. Gdy psychopata kradnie, uważa się tak naprawdę wyświadczył ofierze przysługą, która zapewne dostanie pieniądze z odszkodowania, gdy dźgnie kogoś nożem stwierdzi, że sam jest bardziej poszkodowany, bo dostał 2-letni wyrok, a ofiara spędziła tylko 3 miesiące szpitalu. Nawet po zabójstwie psychopata stwierdzi np. że "ten człowiek mógł nie wchodzić mi w drogę".

4. Brak empatii
Obok braku wyrzutów sumienia najbardziej przerażającą cechą psychopatów jest niemal zupełny brak empatii. Psychopaci nie potrafią wejść w skórę kogoś innego, chyba że w czysto intelektualnym sensie. Cudze uczucia zupełnie ich nie interesują. Psychopaci postrzegają innych niemal jak przedmioty, którymi można posłużyć się dla własnej satysfakcji. Ich ulubionym celem są ludzie słabi i bezradni, których nie żałują, lecz wyśmiewają, jako osoby które same proszą się o to, żeby je wykorzystać. Nawet dosyć poważni przestępcy niebędący psychopatami niekiedy mają opory, czują się źle kiedy krzywdzą innych. Tymczasem psychopata jest zdolny do torturowania człowieka z równym spokojem, z jakim normalny człowiek kroi chleb, przygotowując kolację.

Psychopaci są odporni na cierpienia zarówno osób obcych, jak i bliskich. Jeśli podtrzymują więzi z małżonkami lub dziećmi, czynią tak dlatego, że traktują ich jak swoją własność, podobnie jak zestaw stereo lub samochód. Czasami wręcz lepiej traktują posiadane przedmioty niż swoich "bliskich". Od najmłodszych lat, okradają, okłamują i wykorzystują własnych rodziców. Kiedy sami zostają rodzicami, dzieci traktują tylko jako swoją własność. Nie dbają o nich, zaniedbują je, często zostawiają ich samemu lub pod opieką zupełnie nieopowiedzianej osoby, np. sąsiada alkoholika. Zdarzają się nawet przypadki zabijania własnych dzieci przez psychopatów, w tym również przez kobiety. Nie należy tego mylić z zabiciem dziecka przez matkę pod wpływem stresu poporodowego, psychopatki zabijają własne dzieci w pełni świadomie.

5. Skłonność do oszukiwania i manipulacji
Jak podaje Paul Ekman (amerykański psycholog, ekspert od ekspresji mimicznych i wykrywania kłamstwa) kiedy normalny człowiek kłamie, może odczuwać jedną z trzech emocji: strach przed wykryciem kłamstwa, wyrzuty sumienia lub radość z okłamywania. W przypadku psychopaty może wystąpić tylko trzecia z nich. Psychopaci uwielbiają kłamać i czują się dumni ilekroć uda im się kogoś oszukać. Nie czują z tego tytułu żadnych wyrzutów sumienia, nie obawiają się również że kłamstwo mogłoby zostać wykryte. Wielu krętaczy, oszustów i naciągaczy jest psychopatami. Powierzchowny urok, umiejętność kłamania w żywe oczu pozwala im oszukiwać nawet psychologów, psychiatrów, sędziów, służbę penitencjarną, co umożliwia im uzyskiwanie niższych wyroków za przestępstwa, czy wcześniejsze wyjście z więzienia.

Psychopaci zwodzą, okłamują a nawet uwodzą swoje ofiary, zostawiając za sobą złamane serca, puste konta, długi i liczne rodzaje nieszczęść ludzkich. Ich ofiarami często padają osoby samotne, naiwne oraz bardzo lubiące pomagać innym ludziom. Częstymi ofiarami psychopatów są tzw. "ciepłe kobiety", bardzo uczuciowe, opiekuńcze, wierzące że wystarczy być lepszą partnerką, a "on na pewno się zmieni". Również troskliwi mężczyźni padają ofiarami psychopatek. W powtarzającym się często schemacie mamy psychopatkę twierdzącą iż była krzywdzona przez byłego (lub czasem jeszcze obecnego) partnera. Nowy partner postanawia się nią zaopiekować, po czasie jednak okazuje się że to on zaczyna potrzebować pomocy. Co więcej również były partner kobiety był typem opiekuńczym, na "przemocowca" awansował dopiero kiedy psychopatce nie był już do niczego potrzebny.

Jedna rzecz jednak może zdradzić psychopatę. Są nią całkowicie "puste słowa". Większość ludzi odczuwa negatywne emocje w stosunku do pewnych słów jak np. śmierć, nowotwór, cierpienie, ból, zagłada. Tymczasem dla psychopatów wszystkie słowa są zupełnie neutralne, nie wiążą z nimi żadnych emocji. Psychopaci często używają słów typu: "kocham cię", "moje dzieci są dla mnie najważniejsze na świecie", "jesteś moim najlepszym przyjacielem", "żałuję tego co zrobiłem", chociaż w ogóle nie czują tego co mówią, po prostu powtarzają za innymi ludźmi, mówią "to co trzeba". Czasami zdarza im się mówić rzeczy sprzeczne ze sobą, czego zupełnie nie zauważają, np. "nigdy nie zrobiłem niczego brutalnego, ale jednego człowieka musiałem zabić", "ten człowiek bezczelnie kłamie, nie było mnie w tym miejscu, szkoda że go wtedy nie zabiłem". Zdarza im się również mówić zdania kompletnie nie pasujące do sytuacji. Np. psychopata potrafi powiedzieć "kocham cię" do kobiety, którą przed chwilą brutalnie pobił.

6. Płytkość uczuć
Psychopaci nie są całkowicie pozbawieni uczuć, jednak ich uczucia są wyjątkowo płytkie, odczuwane na jedynie podstawowym, prymitywnym poziomie, opiewają tylko wokół chęci zaspokojenia swoich potrzeb. Odczuwają na przykład pożądanie, frustrację, czy irytację. Nie są zdolni do zbudowania więzi z innym człowiekiem, miłości, przyjaźni, lojalności, czy chociażby sympatii, żadnych głębszych uczuć. Mają również ogromne problemy z analizowaniem własnych stanów afektywnych, np. utożsamiają miłość z pożądaniem, smutek z frustracją, gniew z poirytowaniem. Wszelkie deklaracje uczuć przez psychopatów są udawane. Psychopata mówiąc o uczuciach, nawet nie zdaje sobie sprawy o czym mówi, "zna słowa, ale nie zna melodii". Charakteryzuje ich również niespotykany u normalnych ludzi deficyt strachu i lęku, np. gdy ktoś mierzy do psychopaty z pistoletu, wie on, że jego życie jest zagrożone, ale emocjonalnie strachu nie odczuwa. To właśnie brak strachu przed konsekwencjami swoich działań jest jedną z głównych przyczyn, dla których psychopaci nie podlegają procesowi resocjalizacji.

Odchylenia społeczne:

1. Impulsywność 
Psychopaci zwykle nie zastanawiają się nad pozytywnymi i negatywnymi stronami jakiegoś działania lub jego potencjalnymi konsekwencjami. „Zrobiłem to, bo taką miałem ochotę" - to najczęstsze uzasadnienie. Impulsywne działania wynikają w mniejszym stopniu z utraty panowania nad sobą, w większym z kolei z chęci uzyskania natychmiastowej satysfakcji, ulgi lub przyjemności. Psychopata tak jakby zatrzymał się na poziomie niemowlaka, zaabsorbowany własnymi potrzebami, gwałtownie domagający się zaspokojenia. Większość dzieci dość wcześnie zaczyna odkładać uzyskanie przyjemności na potem, godząc się z ograniczeniami narzucanymi przez środowisko. Rodzice mogą na ogół posłużyć się obietnicą, aby choćby chwilowo opóźnić spełnienie życzeń dwulatka, jednak psychopaci najwyraźniej nigdy nie przyswajają tej lekcji - nie hamują swoich pragnień, lekceważą potrzeby innych.

2. Słaba kontrola zachowania
Poza impulsywnością, działaniem pod wpływem chwili, psychopaci wykazują dużą reaktywność na domniemane lekceważenie i zniewagi. Większość ludzi skutecznie kontroluje swoje zachowanie: nawet kiedy mamy ochotę zareagować agresywnie, zwykle potrafimy się pohamować. U psychopatów taka samokontrola jest słaba, a do jej przełamania wystarczy błahy powód. Psychopaci są więc porywczy, a na porażkę, rozczarowanie, dyscyplinę lub krytykę odpowiadają nagłym użyciem przemocy, pogróżkami, czy złorzeczeniem. Błahostki wywołują ich gniew i agresję, w sposób, który innym może wydawać się całkiem nieuzasadniony. Co jednak niezwykłe, wybuchy te jednak, choćby skrajne, na ogół szybko mijają i wszystko wraca do normy, jakby nie wydarzyło się nic szczególnego. Psychopata może np. wpaść w szał, pobić kogoś albo wyzwać, a po chwili jak gdyby nigdy nic, przejść do zupełnie neutralnej czynności jak spożywanie posiłku, oglądania telewizji czy spokojna rozmowa z drugim człowiekiem, a nawet być w bardzo dobrym nastroju.

Chociaż psychopaci są porywczy i łatwo wpadają w gniew, ich zachowanie nie wymyka się wówczas spod kontroli. Wprost przeciwnie: kiedy ich ponosi, działają jak w napadzie złości, doskonałe wiedzą, co robią. Okazywana przez nich agresja jest zimna, nie towarzyszy jej intensywne emocjonalne pobudzenie, którego większość z nas doznaje w chwilach gniewu. Powodem agresji zatem nie są emocje, a wspomniana wcześniej impulsywność, coś na zasadzie szybkiej reakcji, "wkurzył mnie, więc go zaatakowałem, przecież to normalne, prawda?". Psychopata wyrządza innym dotkliwe szkody fizyczne lub emocjonalne, niekiedy czyniąc to wielokrotnie, a jednak nie dostrzega u siebie problemu z samokontrolą. Najczęściej uważa te wybuchy agresji za zupełnie naturalną odpowiedź na prowokację.

3. Potrzeba stymulacji
Życie psychopaty to życie na krawędzi. Od najmłodszych lat sięgają po narkotyki i inne używki, przechodzą wczesną inicjację seksualną i prowadzą bogate życie erotyczne, często mają problemy z prawem. Przestępstwa dokonywane przez nich są nierzadko motywowane "dreszczykiem emocji". Poszukiwania bodźców nie ma końca.

4. Brak poczucia odpowiedzialności
Psychopata jest niczym samochód bez hamulców. Nie ma w nim żadnych zahamowań moralnych, ani poczucia odpowiedzialności. W jego świecie nie ma czegoś takiego jak dotrzymywanie słowa. Nie spłaca swoich długów, nie dotrzymuje składanych deklaracji, nie jest zdolny do lojalności. Jego świat, to świat pozbawiony żadnych reguł. Nawet przestępcy odsiadujący wyroki w wiezieniu kierują się niekiedy zasadami typu: "nie krzywdę dzieci", "nie donoszę na kolegów". Tymczasem psychopata jest w stanie wbić nóż w plecy nawet najbardziej bliskiej osobie. Nigdy nie zastanawia się nad konsekwencjami swoich czynów, zarówno dla siebie jak i innych. Np. psychopata będący nosicielem HIV nie ma żadnych oporów przed seksem bez zabezpieczenia, nie zastanawiając się nad ludźmi, których może zarazić. Psychopaci są również skrajnie nieodpowiedzialnymi rodzicami. Nawet jeśli nie chcą celowo skrzywdzić swoich dzieci, robią to przez lekkomyślność, np. zostawiając je bez opieki lub pod opieką nieodpowiedzialnych ludzi. Co szokuje, w takiej sytuacji, psychopata nie jest w stanie nawet zrozumieć dlaczego np. opieka społeczna odebrała mu dziecko, nie widząc własnej winy.

5. Niepokojące zachowanie w młodym wieku
Skłonności psychopatyczne objawiają się już w dzieciństwie i wieku nastoletnim. Bardzo niepokojącymi sygnałami są znęcanie nad innymi dziećmi, nie wykluczając własnego rodzeństwa oraz znęcanie się nad zwierzętami. "Od małego" mają skłonność do łamania wszelkich reguł społecznych. Okradają, okłamują i wykorzystują własnych rodziców, rodzeństwo, sąsiadów, znajomych. Często uciekają z domu i przysparzają rodzicom wielu rozmaitych problemów. Wcześnie przechodzą inicjację seksualną, nawet w wieku nastoletnim, równie wcześnie mają problemy z prawem, sięgają po używki i pakują się w rozmaite kłopoty.

6. Antyspołeczne zachowanie w dorosłym wieku
Psychopata uznaje zasady i oczekiwania społeczeństwa za kłopotliwe i niedorzeczne, jako przeszkody w wyrażaniu własnych skłonności i pragnień. Sam tworzy dla siebie reguły, zarówno w dzieciństwie, jak i w życiu dorosłym. Impulsywne, kłamliwe dzieci pozbawione empatii, które postrzegają świat jako źródło korzyści, będą postępować w podobny sposób jako osoby dorosłe. Nie wszyscy psychopaci zostają przestępcami, jednak psychopaci przestępcy wyróżniają się nawet na tle innych przestępców. Psychopata często nie specjalizuje się w jednym rodzaju przestępstw. Ma na swoim koncie cały wachlarz: kradzieże, rozboje, gwałty, oszustwa, czasem także zabójstwa.

Jednak nie wszyscy psychopaci trafiają do więzienia. Wiele z ich działań umyka uwadze policji i prokuratury; często balansują na granicy prawa. Ich antyspołeczna postawa może polegać na dokonywaniu fałszywych inwestycji giełdowych, prowadzeniu podejrzanych interesów, nieuczciwych praktykach, znęcaniu się nad rodziną i tym podobne. Nieraz także dopuszczają się czynów, które choć nie stanowią naruszenia norm prawnych, są nieetyczne, niemoralne lub krzywdzące dla innych: przelotne romanse, zdrady małżeńskie, finansowe bądź emocjonalne zaniedbywanie rodziny, nieodpowiedzialne korzystanie z majątku firmy itd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz