Social Icons

niedziela, 9 lipca 2017

Czy konserwatyzm da się pogodzić z wolnością?

Czy konserwatyzm to przeciwieństwo liberalizmu i wolności, ciemnogród i zamordyzm? Czy może jest wprost przeciwnie i to właśnie konserwatyzm jest pełnym przeciwieństwem socjalizmu i faszyzmu stojącym w obronie praw jednostkowych człowieka i podstawowych wartości jak: wolność, własność i sprawiedliwość?


Odmiany konserwatyzmu

Żeby odpowiedzieć na powyższe pytania trzeba zdać sobie sprawę, że istnieją różne rodzaje konserwatyzmu. Główny podział to:
  • konserwatyzm tradycjonalistyczny - opowiadający się za przywróceniem starego porządku, takiego jaki miał miejsce przed Rewolucją Francuską (monarchia dziedziczona, arystokracja itp.); niechętny, wręcz sprzeciwiający się zmianom, silnie kultywujący tradycje 
  • konserwatyzm ewolucyjny - akceptujący zmiany następuje w społeczeństwie zachodzące w sposób stopniowy i ewolucyjny, sprzeciwiający się rewolucjom
Ze względu na poziom radykalizmu można również wymieć konserwatyzm radykalny i konserwatyzm umiarkowany.

I o ile konserwatyzm tradycjonalistyczny kłóci się z ideami wolności i spłyca wszelką dyskusję do argumentu: "bo tak mówi tradycja" o tyle rzecz przedstawia się zupełnie inaczej w przypadku konserwatyzmu ewolucyjnego. Tutaj podstawowe założenie jest takie, żeby "konserwować" to co jest autentycznie dobre i oparte na wartościach, a nie robić tego bezrefleksyjnie. Zmiany są dopuszczalne a wręcz zalecane, jednak są to zmiany ewolucyjne a nie rewolucyjne.

Dlaczego rewolucje są złe pokazuje historia, wszystkie czy to francuska czy bolszewicka zmieniają się w wielki plac przemocy i destrukcji. Do tego nagle odejście od zasad i wzorców kulturowych nawet bez użycia przemocy prowadzi do demoralizacji społeczeństwa i jest podstawą dywersji ideologicznej: demoralizacja -> destabilizacja -> kryzys -> stabilizacja, jak obawiał to były agent KGB Jurij Bezmienow. Dlatego zmiany te muszą następować stopniowo poprzez np. edukację. Nagle i radykalne działanie jest uzasadnione jedynie w wyjątkowej sytuacji takiej jak klęska żywiołowa, wybuch wojny (w tym wojny domowej), czy inny rodzaj kryzysu społecznego.  

Preferencja czasowa

Termin preferencja czasowa oznacza miarę tego, w jakim stopniu aktualna satysfakcja jest bardziej pożądana od takiej samej satysfakcji w przyszłości. Wysoka preferencja czasowa oznacza chęć jak najszybszej konsumpcji dostępnych dóbr, podczas gdy niska preferencja czasowa oznacza gotowość do powstrzymania się od konsumpcji bieżących dóbr na rzecz wyższej konsumpcji w przyszłości. Pojęcie to odnosi się zwykle do nauk ekonomicznych, ma wpływ np. na wielkość oszczędności na rynku, akumulację kapitału czy na rynkowy poziom stóp procentowych. Można go jednak odnieść także do socjologi. Jak pisze w swoich książkach popularny libertarianin i konserwatysta Hans-Hermann Hoppe, niższa preferencja czasowa charakterystyczna dla bardziej konserwatywnych społeczeństw jest nie tylko bardziej korzystna dla gospodarki (większa liczba oszczędności i inwestycji, lepsza akumulacja kapitału itd.) ale także dla jakości życia społecznego, skutkuje zmniejszeniem przestępczości, patologii społecznych, chorób, rozbitych rodzin itp..

 Należy jednak pamiętać, że konserwatyzm nie musi się przekładać na zakazy prawne dotyczące np. hazardu, prostytucji czy narkotyków. Może istnieć wolny wybór co do decydowania o własnym ciele, zdrowiu i portfelu ale jednocześnie wzorce kulturowe mogą i powinny stawać na zdrowy styl życia, zdrowy rozsądek i branie odpowiedzialności za swoje działanie. Łączenie ideałów wolności (w tym wolności gospodarczej) z obyczajowym konserwatyzmem określa się również mianem konserwatywnego liberalizmu.

Polskie tradycje wolności

Jeśli ktoś koniecznie chce się opierać na tradycji i historii ten powinien sobie zdać sprawę że w Polsce mamy bardzo silnie zakorzenione tradycje walki o wolność. Kłania się tu walka o niepodległość przez 123 lata zaborów, walką z niemieckim i sowieckim okupantem w czasie II wojny światowej, czy działanie opozycji antykomunistycznej w PRL-u. Dwaj Polacy Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski brali udział w walce o niepodległości Stanów Zjednoczonych. Polacy w bitwie pod Legnicą wraz z niemieckim rycerstwem bronili Europy przed najazdem mongolskim. W roku 1683 zatrzymali Turków pod Wiedniem, a w 1920 r. bolszewików pod Warszawą. Nasi przodkowie aż trzykrotnie uratowali całą Europę. 

Mamy również swoje tradycje w kwestii wolności gospodarczej. Polski jezuita, logik i ekonomista Marcin Śmiglecki nauczał o wolności gospodarczej już w XVI w., jego dzieło "Logica" było przez dziesiątki lat jednym z najważniejszych podręczników logiki na zachodnich uniwersytetach i miało wiele wznowień. Dla autora Podróży Guliwera, Jonathana Swifta, Śmiglecki stał się niemal synonimem ówczesnego zamiłowania do logiki, gdyż pisał z przekąsem o ludziach, którzy „śpią ze Smigleciusem pod poduszką”. Polskich akcentów nie brakuje również w Austriackiej Szkole Ekonomii, jej założyciel Carl Manger urodzony w Nowym Sączu bronił doktorat z prawa u Polaka, Juliana Dunajewskiego ówczesnego ministra skarbu Austrii, którego reformy były na tyle udane, że do dziś portret Dunajewskiego wisi w austriackim parlamencie. Jak pisał Erik von Kuehnelt-Leddihn to właśnie Polacy i ich umiłowanie wolności, którzy stanowili większość mieszkańców Galicji mieli bezpośredni wpływ na Ludwiga von Misesa, bodajże największego ekonomisty ASE i jednego z największych ekonomistów w historii. W II RP powstała również Krakowska Szkoła Ekonomiczna, wzorowana na ASE. Jej najbardziej znani przedstawiciele to Adam Heydel, Adam KrzyżanowskiFerdynand Zweig. O liberalizmie gospodarczym nauczał również Roman Rybarski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz