Social Icons

niedziela, 6 stycznia 2019

Dlaczego podatek progresywny jest bez sensu?

Dziś podejmę się krytyki podatku progresywnego.



Podatek progresywny działa jak kara za pracę i przedsiębiorczość

Wyższe zarobki nie biorą się znikąd, tylko stąd, że dany człowiek pracuje w bardziej wymagającym zawodzie albo podejmuje większe ryzyko jako przedsiębiorca czy inwestor. Nie powinno więc się go za to karać, zwłaszcza, że jego działanie jest korzystne dla społeczeństwa, powstają nowe, lepsze, tańsze towary i usługi, nowe miejsca pracy, inwestycje itd.

Lepiej zostawić pieniądze w kieszeniach obywateli

Kiedy obywatelom zostaje więcej pieniędzy, wydają je albo na konsumpcję pośrednio stwarzając miejsca pracy w poszczególnych branżach albo na inwestycje pobudzające produkcję i gospodarkę. Tymczasem państwo poza tym, że musi pokryć swoje niezbędne wydatki (jak wojsko, policja czy sądy) wydaje pieniądze mniej efektywnie niż sektor prywatny. Nawet jeśli przeznacza środki na inwestycje, są one mniej rentowne, niż inwestycje sektora prywatnego, który działa w oparciu o rachunek ekonomiczny (mechanizm cenowy) i bodźce ekonomiczne: chęci zysku i uniknięcia straty

Nadmierne opodatkowanie nie zwiększa, a nawet zmniejsza wpływy do budżetu

Nawet jeśli celem miałoby być zwiększenie wpływów do budżetu, to jeśli najwyższa stawka podatku jest zbyt wysoka, wpływy do budżetu zaczynają spadać. Dzieje się tak dlatego, że nie opłaca się przekroczyć progu dochodów, kwalifikujących się pod wyższą stawkę podatku, bo łączny zysk po odliczeniu podatku będzie niższy. Dlatego przedsiębiorcy i inne podmioty gospodarcze starają się omijać przepisy podatkowe stosując optymalizację podatkową albo ograniczają swoją działalność inwestycyjną.

Antony Davies, posiłkując się danymi gromadzonymi przez amerykańską Skarbówkę (IRS) oraz rządową agencję odpowiedzialną za spis ludności Stanów Zjednoczonych (Bureau of the Census), dokonał analizy wpływów z podatków dochodowych do amerykańskiego budżetu w latach 1954-2010. Co się okazało? Przychody do budżetu z tytułu ściągania dochodowego nie zmieniały się - prawie zawsze wynosiły około 18% PKB, bez względu na to jak wysoka była najwyższa stawka podatku. Dokładniej dane prezentują się następująco:


Przy maksymalnej stawce 90% - wpływy wyniosły 15%
Przy maksymalnej stawce 70% - wpływy wyniosły 17%
Przy maksymalnej stawce 50% - wpływy wyniosły 18%
Przy maksymalnej stawce 30% - wpływy wyniosły 18%

Bez względu na wysokość maksymalnej stawki podatku dochodowego wpływy wynosiły około 18% PKB, w dodatku jak widać maksymalna stawka na poziomie 30% przyniosła większe wpływy niż maksymalna stawka na poziomie 90%. Trzykrotnie niższa stawka maksymalna przyniosła większe wpływy do budżetu.

Dokładniejsze omówienie tematu w filmie poniżej:



Podatek progresywny stwarza dodatkowe koszty jego pobierania

Różne stawki podatku powodują, że system podatkowy staje się bardziej skomplikowany. Państwo musi zatrudnić więcej urzędników i ponieść inne dodatkowe koszty związane z poborem podatku (dokumenty, PIT-y itd.). Jest to także dodatkowe obciążenie finansowe i czasowe dla przedsiębiorców, jak i osób fizycznych.

Alternatywy dla podatku progresywnego

Najlepiej byłoby w ogóle zlikwidować podatek dochodowy, opodatkowanie pracy i przedsiębiorczości w istocie mija się z celem. Niezbędne wydatki państwa można by pokryć z podatku VAT, podatków akcyzowych, czy podatków od gruntu i nieruchomości, które są dużo prostsze i niosą ze sobą niższe koszty ich poboru. Jednak w okresie przejściowym, zanim dokonałyby się stosowne reformy gospodarcze, można by wprowadzić podatek liniowy z wysoką kwotą wolną od podatku. Wówczas efekt jest podobny jak przy podatku progresywnym (osoby więcej zarabiające płacą wyższą kwotę podatku), ale system jest bardziej sprawiedliwy, każdy oddaje procentowo tę samą część swoich dochodów, nikt nie jest dodatkowo "karany" wyższą stawką procentową. A kwota wolna od podatku wspiera osoby najuboższe, których dochody nie są opodatkowane w ogóle albo tylko w małym stopniu. W dodatku taki system podatkowy byłby prostszy i generowałby niższe koszty poboru podatku dochodowego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz