Social Icons

niedziela, 20 sierpnia 2017

Moje odejście od libertarianizmu na rzecz klasycznego liberalizmu

Dzisiejszy wpis będzie o tym dlaczego bo długim czasie bycia libertarianinem jednak zrewidowałem swoje poglądy na rzecz klasycznego liberalizmu lub inaczej mówiąc leseferyzmu.


Dlaczego już nie libertarianizm?

Sprawa podstawowa: w teorii gier i ekonomii wyróżnia się takie zjawisko jak efekt gapowicza. Osoby, które korzystają z dóbr publicznych, ale za nie nie płacą, nazywamy gapowiczami. Gdy zbyt wiele osób będzie uchylać się od płacenia za dobra publiczne, może dojść do takiej sytuacji, że tych dóbr nie starczy dla wszystkich. Efekt gapowicza jest zrozumiały, ponieważ niewiele osób kupiłoby coś, co można dostać tak naprawdę za darmo, dlatego gapowicze czekają, aż ktoś inny zapłaci za dobra publiczne, z których będą chcieli skorzystać.

Dlatego w praktyce nie może funkcjonować np. prywatne ubezpieczanie od bombardowania, bo jeśli ja takowe posiadam, moimi sąsiedzi mogą "pójść na gapę" i za nie nie płacić, bo w końcu ubezpieczenie obejmuje cały teren. To już doszczętnie obala możliwość funkcjonowania anarchokapitalizmu. Nie może również funkcjonować minarchizm, jako że niemożliwe jest utrzymanie państwa bez przymusu podatkowego. Zostaje więc opcja państwa minimum z niskimi, prostymi, celowymi i sprawiedliwymi podatkami jak nauczali John Locke, Frederic Bastiat, Monteskiusz, Thomas Paine, Ludwig von Mises, Friedrich von Hayek i wielu innych.

Pozostałe powody:
  • Libertariańskie podejście do etyki wydaje mi się niepełne, aksjomat samoposiadania i aksjomat nieagresji wydają się być OK, ale czegoś tu jeszcze brakuje, stąd mamy dziwne dyskusje około-libertariańskie o krasnalach atomowych, jeździe po alkoholu, czy różne dylematy jak np. jak rozwiązać problem praw zwierząt
  • Deregulacja zawodów jest potrzebna, ale w pewnym stopniu pewne regulacje, np. co do zawodu lekarza należy pozostawić, a niektóre jak chociażby zawód psychologa wręcz wymagają uregulowania
  • Dostęp do broni - ogólnie jestem za, ale w cywilizowany sposób, pozwolenie na broń wydaje mi się równie naturalne co prawo jazdy
  • Ubezpieczenia zdrowotne i społeczne powinny być w pełni prywatne z możliwością wyboru swojego ubezpieczyciela, ale jednocześnie być obowiązkowe, czyli coś podobnego do służby zdrowia w Singapurze lub Holandii i kapitałowego systemu emerytalnego w Chile, czy np. obligatoryjnego ubezpieczenia od utraty pracy w Szwajcarii. Powodem także jest tu efekt gapowicza, osoby nieubezpieczone stwarzałyby dodatkowe koszty dla społeczeństwa
  • Minimalna pomoc społeczna państwa dla ludzi potrzebujących jak niepełnosprawni, ciężko chorzy, ludzie którym się coś przydarzyło, nie są zdolni do normalnego funkcjonowania musi istnieć, bo nie mamy nigdy pewności, że same organizacje charytatywne dadzą radę wszystkim pomóc

I co dalej?

Po prostu popieram znaczne zmniejszenie biurokracji i obniżenie podatków. A także koncepcję "państwa prawa" a więc takie rozwiązania jak konstytucja, trójpodział władzy, niezawisłość sądów itd. A co dalej z blogiem? Oczywiście będę prowadził go dalej, zwłaszcza nie był on nigdy z założenia libertariański, tylko "wolnościowy" a więc opisujący zagadnienie wolności w różnych dziedzinach życia. Libertarianizmem zainteresowałem się już w trakcie jego prowadzenia. Poza tym leseferyzm to nadal w dużej mierze jest pogląd wolnościowy. 

niedziela, 6 sierpnia 2017

Demokracja bezpośrednia

Demokracja bezpośrednia - w odróżnieniu od demokracji przedstawicielskiej (pośredniej) jest systemem, w którym obywatele mają większy wpływ na to jaką politykę prowadzi się w danym państwie poprzez bezpośrednie podejmowanie decyzji na drodze takich rozwiązań jak referendum, inicjatywy ludowe, weto obywatelskie, plebiscyty itp. System ten w największym stopniu występuje w Szwajcarii oraz w pewnym stopniu w pobliskim Liechtensteinie. Pewne elementy DB występują także w Australii, niektórych stanach USA i Urugwaju

Model wzbudza wiele kontrowersji, ale przyjrzymy się jak funkcjonuje to w Szwajcarii. Podstawowe narzędzia demokracji bezpośredniej w tym kraju to:
  • Obligatoryjne referendum - dotyczy zmiany konstytucji przez parlament lub innej ważnej decyzji typu np. wstąpienie kraju do UE, taka zmiana musi być obowiązkowo zaakceptowana przez obywateli w ogólnokrajowym referendum
  • Referendum fakultatywne - nowe ustawy lub nowelizacja już istniejących, które zostały uchwalone przez parlament podlegają fakultatywnemu referendum, muszą być przyjęte lub odrzucone w drodze referendum, jeśli 50 tys. wyborców wyrazi taką wolę. Obywatele na zebranie 50 tys. podpisów mają maksymalnie 100 dni po ogłoszeniu nowej ustawy
  • Inicjatywa ludowa - obywatelom przysługuje prawo do przedstawienia własnego projektu ustawy, który jest następnie przedmiotem głosowania w referendum, jeśli pod inicjatywą zbierze się 100 tys. podpisów w ciągu 18 miesięcy 
Inicjatywy ludowe i referenda są organizowane nie tylko na poziomie krajowym (federalnym) ale również na poziomie kantonalnym i gminnym. Każdy kanton sam ustala zasady w jakim stopniu obywatele mają wpływ na lokalną politykę. We wszystkich kantonach za wyjątkiem Vaud istnieje również tzw. referendum finansowe, w który mieszkańcy mają wpływ na wysokość wydatków lokalnych samorządów. W Szwajcarii występuje także zasada podwójnej większości, a więc żeby dana inicjatywa ludowa czy referendum (na szczeblu krajowym) weszło w życie musi poprzeć ją większość kantonów i większość obywateli w referendum.

Kontrowersje i zarzuty wobec systemu demokracji bezpośredniej

Najczęstszymi zarzutami pod adresem DB są problem niekompetentnego wyborcy i koszty systemu. Co do pierwszego należy zrozumieć, że zdrowy system demokracji bezpośredniej ma swoje obostrzenia, jest tylko dodatkiem do demokracja parlamentarnej. I tak np. każdy przepis musi być zgodny z obowiązującą konstytucją i prawem międzynarodowym. Pod każdą inicjatywą obywatelską musi zebrać się odpowiednia liczba podpisów w odpowiednim czasie. I tak np. w Szwajcarii jedynie około 9% inicjatyw ludowych dochodzi do skutku. W dodatku częste referenda sprawiają, że obywatele sami zaczynają interesować się sprawami politycznymi w ich kraju, podnosi się więc wiedza w społeczeństwie, najważniejsze problemy podlegają nieustannym debatom w społeczeństwie.

Co do kosztów, można je ograniczyć dzięki nowoczesnym technologiom, jak internet czy poczta. DB pozwala utrzymywać większą dyscyplinę finansową co do wydatków rządowych jak i na jednostek samorządu terytorialnego oraz przenosi walki polityczne z ulicy w stronę referendum, co akurat pozwala ograniczyć koszty. W każdym razie mechanizmy demokracji bezpośredniej powinny być dostosowane do specyfiki danego kraju. Jej podstawową rolą jest zwiększenie społecznej kontroli nad rządem i kierunkami jego polityki.