Social Icons

niedziela, 15 października 2017

System Oceniania Wiarygodności (SOW)

W dzisiejszym wpisie pozwolę sobie przedstawić System Oceniania Wiarygodności (SOW), opracowany przez niemieckich psychologów, stworzony co prawda w celu weryfikacji zeznań dzieci w sprawach o molestowanie, ale jest on na tyle uniwersalny że można go stosować względem każdego człowieka bez względu na wiek, płeć czy cokolwiek innego.


Lista wskazówek pozwalających na ocenę wiarygodności zeznania

  1. Chaotyczna konstrukcja. Prawdziwe opowieści, o ile nie są powtarzane wielokrotnie, charakteryzuje narracja zawierająca różnorodne przeskoki w czasie. Opowiadający jest bardzo zaangażowany w swoją historię i zazwyczaj musi cofnąć się w czasie, aby stworzyć tło dla wątku, który właśnie się pojawia. Chociaż zdajemy sobie sprawę, że w ten sposób można zepsuć całą opowieść, jest to niezwykle pospolity wzorzec. Równie dobrze ktoś może zacząć opowiadanie nie od początku, ale najpierw objaśnić zasadniczą kwestię, którą chce zakomunikować, a dopiero potem wypełnić tło i przejść do fabuły. Najprawdopodobniej chronologia będzie zaburzona, zwłaszcza w przypadku emocjonujących i stosunkowo świeżych relacji.
  2. Bogactwo detalu. Im więcej szczegółów, tym bardziej prawdopodobne, że historia jest prawdziwa. Jak już stwierdziliśmy, typowy kłamca zapytany o dokładny przebieg wydarzenia nie będzie się wdawał w szczegóły. Raczej powtórzy swoją opowieść. Skłonność do podawania dodatkowych informacji jest oznaką prawdomówności. 
  3. Osadzenie w kontekście. Ma ono miejsce, kiedy dana osoba umieszcza opisywane wydarzenia w swoim codziennym życiu, zamiast przedstawiać je, jak gdyby zaszły w próżni. Na przykład: „Właśnie siedziałam w ogrodzie, żeby trochę odpocząć po sprzątaniu kuchni. Słońce już zaszło, a ja nie miałam ochoty jak zwykle oglądać telewizji, więc pomyślałam, że posiedzę przez chwilę na tarasie". Takie bogactwo odniesień zwykle nie występuje, kiedy historia nie jest prawdziwa.
  4. Opisy interakcji. Autentyczne historie częściej zawierają szczegóły dotyczące interakcji narratora z innymi osobami. Na przykład: „Zapytałam go, co tu robi, a on roześmiał się upiornie, więc trochę się zlękłam i cofnęłam się".
  5. Odtworzenie wypowiedzi. Niewielu kłamców w swoich opowieściach przytacza dosłownie fragmenty dialogu. Preferują oni relacjonowanie tego, co zostało powiedziane. Na przykład zdanie „Powiedziałem mu: «Nie rób tak, bo to zepsujesz*" jest bardziej typowe dla prawdziwej opowieści niż: Powiedziałam mu, żeby tak nie robił, bo to zepsuje".
  6. Niespodziewane komplikacje w trakcie wydarzenia. Jeśli w historii nie występują żadne przeszkody ani niespodziewane wypadki, które zakłócają jej bieg, jej wiarygodność jest mniejsza.
  7. Niezwykle szczegóły. Są to pojawiające się w opowieści elementy, które odbiegają od normy. Na przekład fakt, że jedna z opisywanych postaci miała złoty ząb. Owe detale mogą być zbyteczne dla głównego wątku historii.
  8. Dokładne opisanie szczegółów bez ich zrozumienia. Jest to typowe dla dzieci, które są zbyt młode, aby zrozumieć zachowania seksualne i opisują takie czynności, używając naiwnych sformułowań. Może to jednak dotyczyć również innego kontekstu, kiedy znaczenie jakiegoś wydarzenia jest obce osobie, która je opisuje, ale pozostaje jasne dla słuchacza.
  9. Subiektywne spostrzeżenia. Możemy się spodziewać, że narrator nawiąże do tego, jak czuł się w trakcie opisywanych wydarzeń albo jakie myśli pojawiały się wówczas w jego głowie.
  10. Przypuszczenia co do wewnętrznego stanu bohaterów. Osoba relacjonująca wydarzenia opisuje, co jej zdaniem mogły odczuwać inne osoby. Na przykład: „Był wyraźnie zdenerwowany, ponieważ zdjął okulary i mówił podniesionym głosem".
  11. Spontaniczne poprawki. Drobne poprawki oraz liczne wtręty czynią historię bardziej wiarygodną. Poniższa wypowiedź zawiera oba przykłady: „Pisał na laptopie — miał jednego z tych małych Sony Vaio — i siedział tam całymi godzinami, tylko raz zamówił kawę. Chociaż nie, wtedy kupił ciastko, ale tkwił tam całe wieki".
  12. Przyznawanie się do luk w pamięci. Osoba mówiąca prawdę bez obaw przyznaje się do tego, że nie może sobie przypomnieć jakiegoś szczegółu. Jest zupełnie normalne, kiedy powie coś w tym rodzaju: „Nie pamiętam, co tam robiliśmy, ale wszyscy zatrzymaliśmy się w tym hotelu". Kryterium to nie jest jednak spełnione, gdy na bezpośrednie pytanie otrzymujemy odpowiedź: „Nie wiem".
  13. Wątpliwości dotyczące własnego oświadczenia. Osoba prawdomówna może przyznać, że pewne elementy jej opowieści mogą być nieprawdziwe lub niedokładnie odtworzone z pamięci.
  14. Obniżanie własnej wartości. Osoba relacjonująca wydarzenia może nawiązać do szczegółów, które ją obciążają lub ośmieszają. Na przykład: „To była moja wina. Wiem, że powinnam go zostawić w spokoju". Czasem może się posunąć do całkowitego rozgrzeszenia winowajcy.
Źródło: "Sztuczki umysłu." Derren Brown

niedziela, 1 października 2017

Chwyty erystyczne

W dzisiejszym wpisie pozwolę sobie wymienić sposoby nieuczciwej dyskusji (dialektyki erystycznej), które warto znać aby nie dać przegadać nieuczciwemu rozmówcy. Są to metody wymienione przez Arthura Schopenhauera:
  1. Uogólnienie (instantia) – rozszerzanie wypowiedzi przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).
  2. Zastosowanie homonimii do jakiegoś słowa użytego przez przeciwnika, by rozszerzyć jego wypowiedź i wtedy ją obalić.
  3. Przyjęcie twierdzenia powiedzianego w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ujęcie go pod innym kątem i w ten sposób jego obalenie (relative – absolute).
  4. Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych), tak by przeciwnik nie zorientował się, do czego zmierzamy. Kiedy przeciwnik już zaakceptuje wszystko co potrzebne, zrobienie z nich wniosku przez niego niespodziewanego.
  5. Ukryta petitio principii: zakładanie tego, czego chcemy dowieść, używając na początku zmienionych nazw lub posługując się na początku ogólnikami, które łatwiej zaakceptować.
  6. Zadawanie wielu pytań naraz i obszernie, ukrywając to, na czym zależy nam w odpowiedziach przeciwnika – trudno mu wtedy zorientować się w biegu rozumowania i przeoczy nasze ewentualne błędy i braki we wnioskowaniu.
  7. Wyprowadzenie przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego, im bardziej subtelne i trudne do wykrycia przez obserwatorów dyskusji, tym lepiej), gdyż zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować, a także straci pewność siebie.
  8. Pomieszanie kolejności wnioskowania (zadając pytania w niewłaściwej kolejności), tak że przeciwnik pogubi się w wywodzie.
  9. Zadawanie pytań do poszczególnych przypadków, na które przeciwnik prawidłowo odpowie i następnie, bez pytania go, założenie, że zgodził się z tezą, która potwierdzałyby te przypadki (choć wcale nie musi ona koniecznie z nich wynikać).
  10. Wybieranie słów/porównań które będą nam pasowały, np. kiedy przeciwnik proponuje jakąś zmianę, nazwać ją złośliwie "nowinką" i przeciwstawić "zastanemu porządkowi", natomiast kiedy od nas wychodzi taka propozycja, przeciwstawiamy ją "zacofaniu". Innymi słowy - nadawanie nazwy pozytywne lub negatywne w zależności od potrzeby.
  11. Zaproponowanie przeciwnikowi wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
  12. Triumfalne ogłoszenie, że się czegoś dowiodło, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
  13. Przedstawienie przeciwnikowi jakiekolwiek słuszne, choć nie oczywiste, stwierdzenie. Jeśli odrzuci (przez podejrzliwość) – wykazujemy, że jest słuszne i triumfujemy; jeśli przyjmie – mamy plus, bo zgodził się z naszym twierdzeniem.
  14. Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukanie w wypowiedzi przeciwnika sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania, np.: "I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?".
  15. Kiedy przeciwnik postawił mocny kontrargument, wykorzystać podwójne znaczenie tego, co powiedzieliśmy, mimo że początkowo nie o to znaczenie nam chodziło.
  16. Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat, odwrócić uwagę.
  17. Kiedy przeciwnik żąda konkretnych argumentów przeciw jego twierdzeniu, a ich nie znajdujemy, uciec się do ogólników powiązanych z jego tezą i później je podważyć argumentując choćby omylnością ludzkiej wiedzy.
  18. Fallacia non causae ut casae: Potraktować uzgodnione wspólnie przesłanki jako dowód naszej tezy, choć brakuje wśród nich jeszcze kilku, których nie przyjęły obydwie strony.
  19. Kiedy przeciwnik użył argumentu tego typu, o jakich piszemy (nieuczciwych), lepiej jest nie tyle wykazać jego pozorność, ale użyć podobnego argumentu, który postawi przeciwnika w gorszej pozycji niż gdybyśmy wykazali pozorność jego argumentu.
  20. Podać to, do czego przekonuje nas przeciwnik, za petitio principii, kiedy przekonuje nas do czegoś wątpliwego, spornego. Wydaje się to wtedy bardzo prawdopodobnym dla słuchaczy, bo widzą w tym także problem tak jak w głównym problemie dyskusji.
  21. Opierać się tak długo argumentacji przeciwnika, nie uznając jej, aż rozszerzy je poza granice prawdy, tak że łatwo obalimy taki argument. Powstaje wtedy wrażenie, że obaliliśmy główny argument.
  22. Argumentum ad auditorem – zwracać się bezpośrednio do audytorium, zamiast do oponenta. Zamiast odpowiadać racjonalnie na zarzuty stawiane przez rozmówcę, w sposób populistyczny, odwoływać się do gustów i upodobań słuchaczy. Pozyskanie audytorium ma na celu wywarcie presji na oponencie, który nie będzie miał śmiałości przeciwstawić się opiniom grona słuchaczy.
  23. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
  24. Argumentum ad verecundiam: Używać zamiast argumentów odwołań do autorytetów, szczególnie tych, które są powszechnie szanowane, w razie potrzeby przekręcając lub fałszując cytaty. Słabość: Jeśli przeciwnik jest dobrze zorientowany, może to wykazać lub podać inny autorytet mający inne zdanie w tej kwestii.
  25. Przyklejanie etykietki – Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
  26. Powiedzieć, że w teorii to ładnie wygląda, ale praktyka pokazuje inaczej. (Jak gdyby teoria czegoś nie uwzględniała).
  27. Zadać pytanie związane z tematem, na które przeciwnik nie będzie w stanie odpowiedzieć i w ten sposób, pokazując jego niekompetencję, przekonać wszystkich, że to my mamy rację.
  28. Argumentum ab utili: Zadziałać na wolę, a nie na rozum – kiedy uda nam się przekonać, że korzystniej dla wszystkich (a przynajmniej słuchaczy, zwolenników), żebyśmy przyjęli nasze rozwiązanie (choćby było ono zupełnie błędne), będą chcieli bardziej przychylić się do naszej argumentacji.
  29. Sprawić przez potok bezsensownych słów (pozornie wyglądający dobrze, z poważną miną), że przeciwnik pogubi się, uznając je za najważniejszy argument tezy. Działa szczególnie wtedy, gdy przeciwnik udaje, że wszystko zrozumiał.
  30. Jeśli przeciwnik ma rację, ale użył błędnej argumentacji, obalić argument, uznając, że obaliliśmy całą tezę. Jest to jedna z najpowszechniej używanych metod erystycznych.
  31. Metoda ironicznej niekompetencji- Granie głupa: Jeśli przeciw racjom wysuniętym przez przeciwnika nic nie potrafimy znaleźć, z subtelną ironią należy ogłosić swoją niekompetencję: "To, co pan mówi, daleko wykracza poza granice mojej ubogiej pojętności, nie wykluczam przeto, iż ma pan rację, zrozumieć tego jednak nie potrafię". Jeśli wśród słuchaczy cieszymy się jakimś uznaniem, delikatnie dajemy im do zrozumienia, iż oponent plecie bzdury. Z chwytu tego można korzystać tylko w tych warunkach, gdy pewni jesteśmy, że słuchacze mają nas w wyższym poważaniu niż przeciwnika, np. gdy dochodzi do sporu między profesorem a studentem. Oparcia szuka się we własnym autorytecie, nie w racjach.
  32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami – używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np. "Ty i całe twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach".